Spawanie TIG rur nierdzewnych: dlaczego formowanie grani i pasywacja mają znaczenie
Stal nierdzewna nie rdzewieje dzięki cienkiej warstwie pasywnej tlenków chromu, która sama tworzy się na jej powierzchni. Spawanie tę warstwę miejscowo niszczy. Od tego, jak zrobisz spoinę i co z nią zrobisz potem, zależy, czy instalacja posłuży latami, czy po roku pojawi się rdza, i to właśnie na połączeniach.
Dlaczego TIG?
TIG (metoda 141) daje pełną kontrolę nad ciepłem i czyste spoiny bez odprysków. Dlatego przy rurociągach ze stali nierdzewnej, zwłaszcza cienkościennych, to po prostu standard.
Przebarwienia: więcej niż kwestia wyglądu
Kolorowe naloty przy spoinie, od słomkowego, przez niebieski, po szary, to tlenki, które powstały, gdy gorąca stal miała kontakt z tlenem. Pod nimi stal ma mniej chromu, więc łatwiej koroduje. Im ciemniejszy kolor, tym gorzej.
Z zewnątrz spoinę chroni gaz z uchwytu. Gorzej jest w środku rury, czyli tam, gdzie płynie produkt i gdzie potem trudno cokolwiek poprawić.
Formowanie grani: ochrona wnętrza rury
Dlatego przed spawaniem i w trakcie wypełniamy rurę gazem obojętnym albo formującym, np. argonem lub mieszanką azotu z wodorem. Gaz wypycha tlen z miejsca, gdzie powstaje grań. Co to daje:
- gładka, równa grań bez utlenień i „spieczenia”,
- brak szczelin i chropowatości, w których mogłyby osadzać się resztki produktu i bakterie,
- zachowana odporność korozyjna od strony medium.
Gdy spoin jest dużo i są powtarzalne, sprawdza się spawanie orbitalne. Głowica sama prowadzi łuk dookoła rury, więc każda spoina wychodzi taka sama.
Trawienie i pasywacja po spawaniu
Nawet przy dobrej osłonie gazowej z zewnątrz zwykle zostają przebarwienia. Pozbywamy się ich tak:
- Trawienie: chemiczne usunięcie tlenków i warstwy zubożonej w chrom (pasty, żele lub kąpiele trawiące).
- Pasywację: odbudowę jednorodnej warstwy pasywnej na całej powierzchni.
- Dokładne płukanie czystą wodą, aby usunąć pozostałości środków.
Przy pojedynczych spoinach na gotowej konstrukcji wygodniejsze bywa czyszczenie elektrochemiczne.
Uwaga na narzędzia: szczotka albo tarcza, którą wcześniej szlifowano zwykłą stal, zostawia na nierdzewce drobiny żelaza. Po kilku tygodniach widać na nich rdzawe kropki. Dlatego do nierdzewki mamy osobny komplet narzędzi i nie używamy go do niczego innego.
W skrócie
Szczelna spoina to dopiero połowa roboty. Druga połowa to czysta grań w środku rury, usunięte przebarwienia i odbudowana warstwa pasywna. Jeśli to pominąć, rdza prędzej czy później wyjdzie właśnie na spoinach.
Planujesz coś podobnego u siebie?
Zadzwoń, pogadamy. Doradzimy, jaką stal wybrać i jak się do tego zabrać, a potem przygotujemy wycenę.
Zadzwoń: 667 466 431