Higieniczne instalacje w przemyśle spożywczym: 6 zasad dobrego projektu

W zakładzie spożywczym instalacja ma nie tylko przesyłać produkt. Musi też dać się szybko i dokładnie umyć. Każdy zakamarek, w którym zostaje produkt albo woda, to miejsce dla bakterii. Poniżej sześć zasad, których pilnujemy na każdej budowie. Biorą się z naszej praktyki i z wytycznych projektowania higienicznego, m.in. EHEDG.

1. Pełna opróżnialność: spadki

Rury prowadzimy ze spadkiem do spustów, żeby po produkcji i myciu nic w nich nie zostało. Unikamy „worków”, w których stoi ciecz. To samo z konstrukcją: tam, gdzie na płaskim zbierałaby się woda, dajemy profile i blachy ze spadkiem.

2. Bez martwych stref

Martwa strefa to odgałęzienie, przez które podczas mycia nic nie płynie, np. zaślepiony trójnik albo długi króciec pod czujnik. Robimy je jak najkrótsze, a zawory i czujniki ustawiamy tak, żeby woda myjąca dotarła wszędzie.

3. Gładka powierzchnia

Im gładsza stal, tym mniej się do niej przykleja, także biofilm. Tam, gdzie powierzchnia dotyka produktu, przyjmuje się zwykle chropowatość Ra ≤ 0,8 µm. Spoina od środka ma być równa z rurą: z formowaniem grani, bez podtopień i nadlewów.

4. Higieniczne połączenia

Gdzie instalację trzeba rozbierać, dajemy złączki higieniczne: gwintowe mleczarskie (DIN 11851) albo clampy, z uszczelkami dopuszczonymi do żywności. Są tak zrobione, żeby między uszczelką a rurą nie zostawała szczelina. Gdzie rozbierać nie trzeba, po prostu spawamy.

5. Materiały dopuszczone do kontaktu z żywnością

Wszystko, co dotyka produktu, musi spełniać przepisy o materiałach do kontaktu z żywnością (w UE m.in. rozporządzenie (WE) nr 1935/2004). W praktyce to właściwa stal, najczęściej 304 lub 316L, uszczelki z certyfikatem i papiery potwierdzające, skąd jest materiał.

6. Gotowość do mycia CIP

Mycie w obiegu zamkniętym (CIP, Cleaning in Place) działa tylko przy odpowiedniej prędkości przepływu. Średnice i układ rur muszą być takie, żeby w każdym odcinku przepływ był burzliwy. Myślimy o tym już przy rysunku, bo przeróbki po fakcie słono kosztują.

Nie zapominaj o konstrukcji: podesty, ramy i wsporniki na produkcji też trzeba myć. Dlatego dajemy profile zamknięte zamiast otwartych ceowników, zaokrąglamy krawędzie i zostawiamy prześwit nad podłogą, żeby dało się pod spodem posprzątać.

W skrócie

Spadki, krótkie odgałęzienia, gładkie spoiny, dobre złączki: każdy z tych detali osobno wygląda na drobiazg. Razem decydują o tym, czy audyt pójdzie gładko, czy skończy się listą poprawek. Najtaniej pomyśleć o nich przy projekcie.

Planujesz coś podobnego u siebie?

Zadzwoń, pogadamy. Doradzimy, jaką stal wybrać i jak się do tego zabrać, a potem przygotujemy wycenę.

Zadzwoń: 667 466 431